Artykuły na temat Norwegii

Szpital w Oslo nie przestrzega procedur

Reprezentant Norweskiego rządu zamiata pod dywan sprawę Polaka.

Dnia 16.09.2016 w godzinach ok 20:00 do sali Pana Tomasza przyszła Pani z labolatorium szpitala Uniwersyteckiego w Oslo, w której Pan Tomasz był zakwaterowany. Pan laborantka przyszła celem pobrania krwi.

Ponieważ labolatorium mieści się w innym budynku, pani laborantka zanim doszła do Pana Tomasza, musiała pokonać szpitalne korytarze, musiała dotykać klamek itp.. Gołą ręką chwytała również klamki drzwi od sali Pana Tomasza, którą tego samego dnia wcześniej dotykał Pan, który sprząta szpital.
Pani z labolatorium nie miała na sobie rękawiczek ochronnych. Nie myjąc rąk zacisneła Panu Tomaszowi na przedramieniu pasek i swoimi brudnymi opuszkami palców "klepała" go po żyle, próbując ja uwypuklić.
Pan Tomasz przerażony zachowaniem laborantki, zakomunikował jej, że należy zdezynfekować miejsce wkłucia oraz aby Pani laborantka nie dotykała brudnymi rękoma miejsca wkłucia. Pani laborantka zdenerwowała się i powiedziała, że jest zdezynfekowana. Pacjent nalegał, aby pobranie krwi wykonano zgodnie z procedurą obowiązującą w jakimkolwiek cywilozowanym kraju.
Laborantka bardzo sie zdenerwowała. Chwyciła wacik, który wypadł jej z reki na podłoge. Chwycila kolejny wacik i polała go jakims roztworem pokazując go Panu Tomaszowi i mówiąc zdenerwowanym głowem "patrz, patrz !!!"
Nastepnie potarła ów wacikiem swoje dwa palce prawej dłoni, po czym onajmiła, że jest już zdezynfekowana. Następnie chciała przystąpić do pobrania krwi.
Założyła raz jeszcze pasek na przedramieniu, po czym podeszła do tacy z którą przyszła do Pana Tomasza i wzieła do ręki buteleczki na krew.  Nachyliła się do Pana Tomasza raz jeszcze chcąc wykonać pobranie krwi.

W tym momencie Pan Tomasz dostał ataku lęku i przerażenia. Zrobił się bardzo pobudzony i agresywny z powodu zachowania pani laborantki. Tomasz nie wytrzymał i zaczął krzyczeć, że ona nie przestrzega przepisów obowiązujacych w szpitalu, że nie może tak pobierać krwi, bo on sam może się zarazić różnymi chorobami. Nakazał jej natychmiast opuścić salę, co też pani laborantka w popłochu uczyniła.

Od razu w tej samej chwili Pan Tomasz doznał bólu w klatce piersiowej i kołatania serca, nie mógł ustać w miejscu, trzesły mu się ręce - był bardzo wzburzony zachowaniem pani laborantki. Zachowanie Pana Tomasza ma swoje uzasadnienie, gdyż w przeszłości Pan Tomasz borykał się z zakażeniami poszpitalnymi, między innymi HCV i gronkowcem złocistym. Od tego czasu pozostała mu trauma na punkcie procedur, jeśli chodzi o higienę w szpitalu. 

Pan Tomasz przerażony zachowaniem pani laborantki postanowił zaskarżyć szpital Uniwersytecki w Oslo z powodów nie przestrzegania procedur podczas pobierania krwi.  Pan Tomasz wie, że jakiekolwiek pobranie krwi w cywilizowanym kraju wiąże się z tym, że osoba pobierająca krew powinna mieć na sobie rękawiczki oraz powinna zdezynfekować miejsce wkócia przed zabiegiem. W tym przypadku ewidentnie zostały pogwałcone jakiekolwiek procedury.

Pan Tomasz postanowił przejżeć strony internetowe szpitala uniwersyteckiego w Oslo, w celu odnalezienia jakiś treści mówiących o postępowaniu podczas pobierania krwi. No i odnalazł  to czego szukał - mianowicie obowiązujące procedury podczas pobierania krwi w szpitalu Uniwersyteckim w Oslo pod linkiem http://www.oslo-universitetssykehus.no/omoss_/avdelinger_/medisinsk-biokjemi_/Sider/blodbprovetaking.aspx   (obecnie treści ze stron szpitala zostały usunięte, ale co kryło się pod tym linkiem w dalszej części artykułu)

Pan Tomasz przeczytawszy procedury dotyczące pobierania krwi stwierdza, że w jego przypadku procedury zostały ewidentnie pogwałcone. Ręce pani pobierającej krwi nie były myte, brak było rękawiczek na dłoniach osoby wykonującej pobranie krwi, oraz nie było dezynfekowane miejsce wkócia. Oprócz tego leki z którymi Pan Tomasz przyszedł na oddział szpitalny, zostały zabrane na izbie przyjęć, następnie zagubione przez personel szpitala.

Pan Tomasz dnia 17.09.2016 za pomocą e-mail wysyła do Helsetilsynet skargę na szpital w Oslo, opisując to co miało miejsce. Przytacza w piśmie link do obowiązujących procedur w szpitalu odnośnie pobierania krwi i pisze, że te procedury zostały pogwałcone. 

 

Dnia 26.09.2016 Helsetilsynet przesyła do Pana Tomasza pisamo w którym informuje, że skarga Pana Tomasza została przekazana do Fylkesmannen i Oslo og Akershus (reprezentant rządu Norweskiego w Oslo / okręg Akershus) 

IMG 20170503 183839

 

Pan Tomasz czeka cierpliwie do dnia 06.04.2017 (czyli grubo ponad pół roku) na jakąkolwiek informacje o postępie w sprawie. Dopiero na jego liczne emaile z zapytaniem o postępie w sprawie dnia 07.04.2017 otrzymuje odpowiedź z Fylkesmannen i Oslo og Akershus, że jego sprawa została zamknięta !

W piśmie z Fylkesmannen i Oslo og Akershus przeczytać możemy między innymi, że pani laborantka nie jest zatrudniona w szpitalu tylko w labolatorium oraz, że ona zawsze myje ręce po pacjencie i przychodząc do następnego pacjenta - w tym przypadku Pana Tomasza, miała umyte ręce. 

 

IMG 20170503 183854

 

IMG 20170503 183904

Międzyczasie Strona internetowa z procedurami obowiązującymi podczas pobierania krwi  http://www.oslo-universitetssykehus.no/omoss_/avdelinger_/medisinsk-biokjemi_/Sider/blodbprovetaking.aspx została usunięta!

Na szczęście w internecie pozostaje ślad - co pod danym linkiem się znajdowało. W serwisie https://web.archive.org , który jest archiwum internetu, można zobaczyć co kryło się pod usuniętym linkiem z procedurami szpitala odnośnie pobierania krwi http://www.oslo-universitetssykehus.no/omoss_/avdelinger_/medisinsk-biokjemi_/Sider/blodbprovetaking.aspx.  

Serwis https://web.archive.org ostat i raz zarejestrował stronę z procedurami dnia 18 maja 2016 roku. Widać  tam dokładnie, że były tam procedury pobierania krwi szpitala Uniwersyteckiego w Oslo.

 

Poniżej zamieszczamy printscreen z historią strony z procedurami szpitalnymi z dnia 18 maja 2016.

IMG 20170503 183917

 

IMG 20170503 183929

 

Pan Tomasz jest w szoku, że jego sprawa została zamknięta, strona z procedurami szpitalnymi została usunięta a tłumaczenie reprezentanta Norweskiego rządu uważa za kpinę oraz materiał do gazet.

 Całą tą sprawę opisujemy na łamach portalu norwegia1.pl w celach informacyjnych, ku przestrodze jak Państwo Norweskie traktuje Nas obcokrajowaców,  w jaki sposób są zamiatane sprawy "pod dywan".  Wczoraj pisaliśmy jak Norwegia nie przestrzega Karty Praw Człowieka, że została wielokronie skazywana za to przez Trybunał Europejski.

 Jednocześnie informujemy, że jeśli ktokolwiek z Państwa jest w podobnej sytucji, gdzie ewidentnie Norweskie Państwo łamie jakiekolwiek prawo, proszę śmiało do Nas pisać. Sprawa Pana Tomasza nie jest pierwszą sprawą i wzbudziły one zainteresowanie Polskich mediów publicznych. Planowana jest realizacja zdjęć do spraw Pana Tomasza przez telewizę. Być może Twoja sprawa również zasługuje na publikacje. Pisz śmiało na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. 

Komentarze są prywatną sprawą użytkownika. Autor strony nie jest za nie odpowiedzialny.

renhold drammen

usg oslo lorenskog

Forum

Więcej tematów »

pozycjonowanie norwegia

kominki grille wedzarnie

 

Kontakt     Reklama     Współpraca     Polityka Prywatności     Regulamin serwisu     Regulamin forum       youtube norwegiafacebook norwegia  

 

Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Portal nie ponosi odpowiedzialności za publikowane treści użytkowników! Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Forum: Najnowsze tematy

Więcej tematów »

Profil

Login with Facebook