Artykuły na temat Norwegii

kupowanie seksu

Szwecja i Norwegia każą obywateli za kupowanie seksu


Według szwedzkiego tzw. prawa o kupnie usług seksualnych, które obowiązuje od 1999 roku, za zakup seksu grozi do roku pozbawienia wolności lub grzywna. Ponadto karze podlegają osoby organizujące proceder, właściciele domów publicznych czy agencji towarzyskich.
Takie podejście do problemu prostytucji wynika z założenia, że osoba sprzedająca usługi seksualne nie powinna być karana, bowiem jest jedynie ofiarą zmuszaną do nierządu.

Z rządowego raportu z 2010 roku wynika, że wprowadzenie zakazu kupowania seksu spowodowało zmniejszenie zjawiska ulicznej prostytucji.

Pozytywną tendencję potwierdza Zanna Tvilling z policyjnej grupy ds. prostytucji w Sztokholmie. "Słyszeliśmy od kobiet, że trudniej jest im zdobyć klientów w Szwecji" - twierdzi.

Według Maj-Britt Theorin z zarządu szwedzkiej organizacji kobiecej UN WomenSverige, w Szwecji - największym pod względem liczby ludności państwie skandynawskim - do prostytucji jest zmuszanych rocznie 300-400 kobiet. W sąsiedniej Danii takich przypadków jest 5 tysięcy, a w Finlandii aż 10 tys.

"Nasze prawo o kupowaniu seksu budzi w innych krajach zdziwienie, ale to najlepsze, co mogliśmy zrobić" - przekonuje Maj-Britt Theorin.

Z badań opinii publicznej wynika, że większość szwedzkiego społeczeństwa popiera karanie klientów prostytutek. Istnieje społeczna dezaprobata wobec zjawiska nierządu.

Szwedzkie tabloidy chętnie publikują informacje o znanych osobach kupujących seks. W 2010 roku popołudniówka "Aftonbladet" ujawniła, że ówczesny minister pracy Sven Otto Littorin cztery lata wcześniej skorzystał z usług prostytutki. Polityk podał się do dymisji.

Ze statystyk wynika, że osoby kupujące seks bardzo rzadko skazywane są na karę pozbawienia wolności. W 2011 roku podejrzanych o zakup seksu było 765 osób, z czego 301 uniknęło procesu, przyznając się i dobrowolnie poddając karze pieniężnej. Sądy skazały 130 osób na grzywnę, nikogo na karę więzienia.

W 2011 roku za sprawą minister sprawiedliwości Beatrice Ask zaostrzono przepisy, podwyższając maksymalną karę aresztu za zakup usług seksualnych z 6 miesięcy do roku.

Część ekspertów uważa, że choć zapotrzebowanie na usługi seksualne w Szwecji spadło, to klienci przenieśli się do innych państw.

W Szwecji trwa obecnie debata nad możliwością rozszerzenia prawa o kupowaniu usług seksualnych tak, aby podlegali mu szwedzcy obywatele, korzystający z usług prostytutek poza granicami kraju. Podobny mechanizm już istnieje w przypadku wykorzystywania seksualnego nieletnich.

Krytycy szwedzkich rozwiązań prawnych w kwestii prostytucji podkreślają, że sukcesy w walce z tym procederem widoczne są w statystykach, a realna skala zjawiska jest trudna do oszacowania. Wiele zależy od zaangażowania organów ścigania. Gdy w latach 2009-2010 przestępstwa związane z zakupem seksu były dla policji priorytetem, odnotowano trzykrotnie więcej takich przypadków.

Niewykluczone, że prostytucja w Szwecji przeniosła się z ulic i klubów do internetu. Dowiodła temu prowokacja gazety "Metro". Na zamieszczone przez dziennikarzy fałszywy anons w internecie o chęci sprzedaży seksu odpowiedziało kilkuset mężczyzn.

Norwegia w ramach walki z prostytucją zakazała w 2009 roku, wzorując się na Szwecji, kupowania usług seksualnych. Prawo to obowiązuje obywateli Norwegii także za granicą.

Za korzystanie z usług prostytutki grozi Norwegom grzywna lub kara pozbawienia wolności do 6 miesięcy.

W 2011 roku jednym z pierwszym Norwegów, który zapłacił grzywnę za skorzystanie z usług prostytutki poza granicami kraju był parlamentarzysta Partii Postępu Bard Hoksrud. Do przestępstwa, zarejestrowanego przez jedną ze stacji telewizyjnych, doszło w Rydze, gdzie poseł przebywał wraz z członkami młodzieżówki tej partii. Skandal nie zaszkodził politykowi; jesienią tego roku został on ponownie posłem, jest sekretarzem stanu w prawicowym rządzie.

Nowy norweski rząd opowiada się za zniesieniem tego przepisu. W opinii polityków współrządzącej Norwegią Partii Postępu wprowadzenie restrykcyjnego prawa spowodowało jedynie, że prostytucja zeszła do podziemia, co jest znacznie gorsze dla kobiet zajmujących się tym procederem.

Według organizacji pozarządowej PRO Sentret po wejściu w życie przepisu o karaniu za kupowanie usług seksualnych liczba prostytutek w Norwegii wzrosła o 28 proc.

Z danych policji wynika, że rocznie zgłaszanych jest ok. 200 przypadków płacenia za seks.

Oprócz Norwegii i Szwecji kupno seksu od 2009 roku karane jest także na Islandii.

renhold drammen

usg oslo lorenskog

Forum

Więcej tematów »

pozycjonowanie norwegia

kominki grille wedzarnie

 

Kontakt     Reklama     Współpraca     Polityka Prywatności     Regulamin serwisu     Regulamin forum       youtube norwegiafacebook norwegia  

 

Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Portal nie ponosi odpowiedzialności za publikowane treści użytkowników! Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Profil

Login with Facebook