Forum Norwegia

pozycjonowanie norwegia

renhold drammen

usg oslo lorenskog

× Zdrowie w Norwegii.

Norwegia i służba zdrowia

1 rok 3 miesiąc temu - 1 rok 3 miesiąc temu #1 przez KK
Witam

Chcialam podzielic sie z Wami moimi doswiadczeniami z Norweska służba zdrowia.
Jako, że od 20 lat prowadze w Polsce leczenie piersi i kontrole bo mam wlukniaki
od jakiegos czasu znowu wyczowam ze cos sie chyba pojawilo by nie leciec odrazu do Pl to chcialam isc tu prywatnie zrobic usg piersi
zadzwonilam w oslo do kliniki jednej prywatnej by spytac jak to wyglada , powiedzieli ze prywatnie 2 tyg musze czekac na te usg i musze miec skierowanie od fast lege, musze zaplacic za usg 3 tys kr i wynik idzie do lekarza .
ja mowie ze on mnie nie leczy , ze ja wynik chce sama dla siebie, ze kiedys robilam renozans magnetyczny kolana i wynniki poszly do lekarza a ja ani nie widzialam ich na oczy, jedynie powiedzial mi ze jest dobrze z kolanem
to wkurzylam sie ze dolze ze ja place za moje prywatne badania to jeszcze ich do reki nie moge dostac, bo lekarz moj nie chcial mi wynikow dac tylko mi na wizycie przeczytal co i tak nic nie zrozumialam. Tak wiec powiedzialam prywatnej klinice ze w tym wypadku wole jechac do swojego kraju i tam sobie zrobic usg piersi za 70 zl a nie 1 500zl i odrazu tego samego dnia ide do lekarza z wynikiami i dowiaduje sie po polsku co sie dzieje, na usg czeka sie 3 dni w Polsce .

Powiedzialam jej ze szkoda tych biednych ludzi co musza sie w tym durnym kraju sie leczyc
od lekarza fast sie wypisalam ,,,ten dzien co mialam isc po sierowanie na usg
druga spraw, 8 miesiecy czekalam na panstwowa wizyte do neurologa w Sandvika kolo Oslo,
na wzycie pierwszy raz mialam tlumaczke
czekalam 8 miesiecy by neurolog powiedziala mi ze musze sie wyciszyc i wyluzowac by nie miec migreny.

bo od 20 lat mam migrene , przewaznie jak okres sie konczy, i leze 4 dni w domu, wymiotuje, mam atak i okropny bol glowy zaden lek nie pomaga, chcialam by dala mi sierowanie na renozans glowy, a ona mi mowi ze uwaza ze nie potrzebuje ze jest to zwykla migrna ze nie musze sie obawiac jakiegos torbiela.

Powiedzialam ze jednak chce sierowanie, i nieby poczta mam dostac
tlumaczka omalo parsknela smiechem sluchajac lekarki
okazalo sie ze tlumaczki corka ma raka tak wiec wie jak to test jak sie ktos niepokoii i chce dokladniejsze badania.

tamta prywatna klinika mi powiedziala ze panstwo odgornie zdecydowalo ze im nie wolno dawac wyniki do rak pacjenta tylko do lekarza, mysle ze oni chca miec pelna kontrole nad nami
ja przez 4 lata 2x bylam u lekarza, a tak to nie chce ich widzien na oczy
malo komu pomogli, z tego co slysze od ludzi to wszyscy jade sie leczyc do Polski, nawet ci co po 30 lat siedza w Norwgii
to jest fajny kraj dla dla zdrowych silnych ludzi
puki jest zdrowie mozna pracowac tu, a potem uciekac
tak wiec nie dajcie sie
jesli by byla dosc powazna sytuacja to moze lepiej leciec do Polski jesli widzisz ze cos tu jest nie tak
oni ani porzadnej diagnozy nie potrafia postawic
czlowiek predzej dostanie cos w polskiej aptece do wyleczenia niz tu da ci cos lekarz norweski
tu by leczyli ludzi woda i paracetem
a potem sie dziwimy ze tyle norwegow swirow chodzi na ulicy.

ja tu pierwsze kilka lat chodzilam do fast lege polaka na Linderund senter.
gdy powiedzialam mu ze mam od lat wlukniaki w piersi i musze kontrolowac co roku czy nie rosna bo by terzebabylo usunac, bo juz mialam usowane raz, to powiedzial ze proponuje mi bym to prowadzila w Polsce bo tu lekarze psuja zdrowie ludziom, sam mi to lekarz powiedzial, a kolano moje ani nie ogladnal co jest ino stwierdzil ze nadaje sie do operacji, bo przy zginaniu bolalo mnie i po schodach nie umialam wejsc, i wypisalam sie od niego do norweskiego fast lege.

en obecny lekarz moge mu mowic co chce i odrazu mi prawie daje, chorobowe ile ja bym chciala, skierowania tez, ale i tak tego nie wykorzystuje bo ja wole byc zdrowa i pracowac, w domu zeswirowac mozna,
mi tez proponowali zebym prace zmienila,,,nie mam takich predyspozycji by sobie co roku prace zmieniac, nie znam na tyle norweski
tu oni sa dobrzy w odsylaniu z okienka do okienka
rzadaj od nich wszystko na pismie co ci powiedza, to zobaczysz ze beda juz inaczej gadac
trzeba byc upartym by cokolwiek wyciagnac od nich
1 rok 3 miesiąc temu #2 przez Tooooof3k
Rozumiem co przeszlas, ja tez walcze o kazde skierowanie na jakiekolwiek badania.
Jestem w Norwegii 6 lat i miałem pare schorzeń. O każde ich zdiagnozowanie musiałem ostro walczyć.

Mam polską lekarke z Drammen.

Kiedys strzeliło mi coś w reku w pracy. Z wielkim trudem otrzymałem skierowanie na rentgen, wyszło ze byl miesien naderwany, ale zanim mi dano skierowanie na rentgen to przepisano maść na zapalenie miśni.
Mialem też badany kregoslup Rezinansem magnetycznym, również zanim otrzymałem skierowanie na badania to musiałem chodzić i płakać przy lekarce z bólu. To było upokażające!!! Okazało sie ze mam dyskopatie, ucisk na nerwy i ogolną degradace krgosłupa.
Od roku czasu skarżyłem sie też na bóle w pietach. Polska lekarka tłumaczyła ze to normalne bo stopy są mniej ukrwione i może boleć. Dostałem nieserydowe leki przeciwzapalne i jakaś maść.

Kiedy doszło do takiej sytuacji że w pracy słaniałem sie na kolanach, kierownik posłał mnie lekarki, kazał żebym w takim stanie nie przychodził do pracy.
Kiedy tafiłem do lekarki z pracy i powiedziąłem co powiedział kierownik, jaka sytuacja miała miejsce w pracy, ta dopiero dała skierowanie na RTG.
Okazało sie ze mam zapalenie rozściegna pitowego plantar fascittis i ostrogi pietowe. Jestem juz pol roku na zwolnieniu lekarskim. Fizjoterapeutka mowi ze lecenie jeszcze potrwa, bo długo zwlekałem z leczeniem :O i orzy tym schorzeniu nie mozna za wszesnie wracac do pracy, bo to moze szybko wrócić i okres lecenia pojdzie sie jebać. Bdzie trzeba leczyc od nowa. A przypominam tutaj tylko rok czasu mozna chorowac, pozniej dostaje sie wypowiedzenie z pracy !!! i dupa blada.

Oprócz tego moja Polska lekarka niemal na każdej wizycie nalega żebym zmienił lekarza. Mówiła nawet, że mnie nie rozumie, bo polskiego już zapomniała! :huh:
1 rok 3 miesiąc temu #3 przez Anonim
Wczoraj polozyli mnie do szpitala. Przyniosłem że sobą moje leki na zgagę Prazol, które to brałem co dzień z rana. Te leki musiałem oddac podczas przyjęcia do szpitala. Powiedzieli, że sabmi będą mi je wydawać co dzień rano. Uj bombki strzelil. Zgubili moje leki. Ot kurwa co za ludzie. Mało tego. Wczoraj zagotowal mnie taki jeden i skoczyło mi ciśnienie do 157. Dostałem tabletkę na uspokojenie. Dziś chciałem pogadać o tym zajściu z lekarzem. Ten otworzył dokumentację, a tam ani słowa o tym że miałem atak i że dostałem tabletkę. Załamka co za ludzie. I tak niemal w każdej tutaj instytucji.
1 rok 3 miesiąc temu #4 przez Anonim
Witamy w norweskiej służbie zdrowia ( która notabene niektórzy taaaak chwala) Prawda jest taka ze albo nie maja pojęcia o tym co robią albo maja taki bałagan we wszystkim, ze nie wiedza o co chodzi. ( pisze generalnie, bo normalni sie zdarzają)
1 rok 3 miesiąc temu #5 przez Anonim

Anonim napisał: Wczoraj polozyli mnie do szpitala. Przyniosłem że sobą moje leki na zgagę Prazol, które to brałem co dzień z rana. Te leki musiałem oddac podczas przyjęcia do szpitala. Powiedzieli, że sabmi będą mi je wydawać co dzień rano. Uj bombki strzelil. Zgubili moje leki. Ot kurwa co za ludzie. Mało tego. Wczoraj zagotowal mnie taki jeden i skoczyło mi ciśnienie do 157. Dostałem tabletkę na uspokojenie. Dziś chciałem pogadać o tym zajściu z lekarzem. Ten otworzył dokumentację, a tam ani słowa o tym że miałem atak i że dostałem tabletkę. Załamka co za ludzie. I tak niemal w każdej tutaj instytucji.


LUDZIE !!!!!!! nie do wiary. przyszła pielegniarka pobrac mi krew. Przyszła bez rekawiczek i bez jakiejkolwiek deynfekcji dotykala miejsce wkucia paluchem. Kiedy nakazałem jej zdezynfekowac wkurzyla sie. Wziela wacik ktory jej wypadl na podloge, podniosla go , polala czyms i wytarla swoje palce i powiedziala ze jest juz zdezynfekowana, nosz uwaaa, zagotowalem sie. nakazalem jej sie wynosic, ze nie ptrzestrzega przepisow czystosci, caly sie trzese z nerwow !!!, biore telefon i ide tam, Gdzie ja jestem?!!!!!!!!!!!! to juz nie pierwszy raz
1 rok 3 miesiąc temu #6 przez Lukasz Jeszke
Niektórym i tak nie wytlumaczysz. Przecież dla nich to taki zajebisty kraj i nie dopuszczają myśli, że takie coś może się wydarzyć. To nic, że ja i mnóstwo innych osób potwierdzi, że miało podobne sytuacje że służbą zdrowia. BARANOM nie przetłumaczysz.
1 rok 3 miesiąc temu #7 przez Megy
ja juz niekiedy nie mam sily
traci sie czas na czekanie
do mojej przychodni ani dodzwonic sie nie mozna, ani lini nie ma zajetej
3 dni nikt nie odbieral tlf w przychodni, 4go dnia jak wparowalam tam, babie gadam ze przyszlam sprawdzic czy czasem telefon nie tezeba jej naprawic
ona mowi ze tak dluzo ludzi dzwoni i dlatego , to ja jej mowie ze postoje sobie tu 30 min i bede patrzyla jak pracuje, ,,,bo chcialam nie zapisywac sie do lekarza ale tylko spytac czy trzeba miec skierowanie chcac isc do fizioterapeuty, bo tamto mi sie przedawnilo
wezwala lekarza by mnie wyrzucic bo problem robie, to opieprzylam jeszcze lekarza by wracal do swojego gabinetu i sie wzial za robote bo jak ja widze to dobrzy sa w braniu kasy a nic nie lecza.
ze teraz to potrafil bez rejestracji przylecic do mnie a jak trzeba o wizyte to nikt nie odbiera tlf, powiedzialam im ze nie podoba mi sie co odwalaja tu. ze ja umiem przez sms lub internet zamowic godzine do lekarza,ale co maja zrobic te biedne babcie co umieja tylko przedzwonic a tu nikt nie odbiera tlf. nie kazda babcia ma opieke. a tej babie z recepcji powiedzialam ze wysle kontrol by sprawdzili czy rzeczywiscie tak duzo ma zgloszen tlf i sms ze tak bardzo zajeta, ze ja jej wysle tu pomoc by sprawniej to dzialalo, to wiesz co nastepnego dnia dali na drzwich inf ze przepraszaja z auszkodzony tlf, ,,,a do dzis nie mozna sie dodzwonic.
moge wam dac nr to byscie zobaczyil ze nie da sie dodzwonic do przychodni.
1 rok 3 miesiąc temu #8 przez KasAdams
Przyznam ze opieka zdrowotna jest tu naprawdę kiepska. Jestem po ponad roku bezskutecznych prób zdiagnozowania problemu. Nikt nie próbuje zrozumieć sprawy całościowo, w papierach jest bałagan, próbki do
laboratorium sie gubią... Jedynie nasz lekarz rodzinny to złoto, ale to niecodzienna sprawa. Mam wrażenie ze osoby wypowiadające opinie typu "wróć do polski" nie miały styczności z tym niekopetentnym systemem na tyle, zeby zrozumieć na czym polega problem. Nie ma znaczenia ze kanapki tutaj sa z kawiorem a w Polsce z pasztetem. Fakt, ze opieka jest państwowa (to plus) ale kompetencje odnośnie diagnozy rzadkich schorzeń sa zupełnie niedorozwinięte. Dodatkowo, totalny brak empati ze strony większości lekarzy, którzy w odpowiedzi na narzekanie na ból stwierdzają ze trzeba sie przyzwyczaić albo sugerują hipochondrię. Ja nie czuje sie pewnie w rękach tutejszych "specjalistów". Jesli ktoś miał jakiś ciężki problem i w sposób kompetentny sie nim zajęto, chętnie dowiem sie gdzie to było.
1 rok 3 miesiąc temu #9 przez Aleksandra

KasAdams napisał: Przyznam ze opieka zdrowotna jest tu naprawdę kiepska. Jestem po ponad roku bezskutecznych prób zdiagnozowania problemu. Nikt nie próbuje zrozumieć sprawy całościowo, w papierach jest bałagan, próbki do
laboratorium sie gubią... Jedynie nasz lekarz rodzinny to złoto, ale to niecodzienna sprawa. Mam wrażenie ze osoby wypowiadające opinie typu "wróć do polski" nie miały styczności z tym niekopetentnym systemem na tyle, zeby zrozumieć na czym polega problem. Nie ma znaczenia ze kanapki tutaj sa z kawiorem a w Polsce z pasztetem. Fakt, ze opieka jest państwowa (to plus) ale kompetencje odnośnie diagnozy rzadkich schorzeń sa zupełnie niedorozwinięte. Dodatkowo, totalny brak empati ze strony większości lekarzy, którzy w odpowiedzi na narzekanie na ból stwierdzają ze trzeba sie przyzwyczaić albo sugerują hipochondrię. Ja nie czuje sie pewnie w rękach tutejszych "specjalistów". Jesli ktoś miał jakiś ciężki problem i w sposób kompetentny sie nim zajęto, chętnie dowiem sie gdzie to było.


rada jest jedna. Skoro norwescy lekarze nie potrafią zdiagnozować należy udać się do Polski i pozwolić się wykazać tamtejszym specjalistom. Po leczenie jednak sugeruje wrócić do Norwegii bo tu się czeka miesiące a nie lata na jakieś ekstraordynaryjne zabiegi :-)
1 rok 3 miesiąc temu #10 przez KasAdams

Aleksandra napisał:

KasAdams napisał: Przyznam ze opieka zdrowotna jest tu naprawdę kiepska. Jestem po ponad roku bezskutecznych prób zdiagnozowania problemu. Nikt nie próbuje zrozumieć sprawy całościowo, w papierach jest bałagan, próbki do
laboratorium sie gubią... Jedynie nasz lekarz rodzinny to złoto, ale to niecodzienna sprawa. Mam wrażenie ze osoby wypowiadające opinie typu "wróć do polski" nie miały styczności z tym niekopetentnym systemem na tyle, zeby zrozumieć na czym polega problem. Nie ma znaczenia ze kanapki tutaj sa z kawiorem a w Polsce z pasztetem. Fakt, ze opieka jest państwowa (to plus) ale kompetencje odnośnie diagnozy rzadkich schorzeń sa zupełnie niedorozwinięte. Dodatkowo, totalny brak empati ze strony większości lekarzy, którzy w odpowiedzi na narzekanie na ból stwierdzają ze trzeba sie przyzwyczaić albo sugerują hipochondrię. Ja nie czuje sie pewnie w rękach tutejszych "specjalistów". Jesli ktoś miał jakiś ciężki problem i w sposób kompetentny sie nim zajęto, chętnie dowiem sie gdzie to było.


rada jest jedna. Skoro norwescy lekarze nie potrafią zdiagnozować należy udać się do Polski i pozwolić się wykazać tamtejszym specjalistom. Po leczenie jednak sugeruje wrócić do Norwegii bo tu się czeka miesiące a nie lata na jakieś ekstraordynaryjne zabiegi :-)


Moze cos w tym jest, diagnostyka w Polsce, leczenie tuta
1 rok 3 miesiąc temu #11 przez Joly
ja na MR w Oslo czekałam 9 miesięcy. Teraz dostałam skierowanie na scyntografię i mogę czekać ponad rok na wezwanie.....także można czekać dłużej niż piszesz. Mi schrzanili operację biodra i już 4 lata mija jak nie potrafią znależć przyczyny bólu po wstawieniu endoprotezy, przy czym cały czas poruszam się o kulach, pomijając fakt,że wydłużyli mi nogę o prawie 4 cm.
1 rok 3 miesiąc temu #12 przez Joly
Dodam,że opieka personelu medycznego jest o niebo lepsza od tej w Polsce.....pielęgniarki zawsze uśmiechnięte i gotowe do pomocy - tego nie da się zaprzeczyć......ale opieka lekarska......szkoda słów.

kominki grille wedzarnie

 

Kontakt     Reklama     Współpraca     Polityka Prywatności     Regulamin serwisu     Regulamin forum       youtube norwegiafacebook norwegia  

 

Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Portal nie ponosi odpowiedzialności za publikowane treści użytkowników! Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Forum: Najnowsze tematy

Więcej tematów »

Profil

Login with Facebook